Dzień dobry, jestem Jola. Pediatra, mama trójki dzieci. Przez ponad piętnaście lat pracowałam na oddziale intensywnej terapii noworodków.
Tam widziałam rodziców w pierwszej dobie po trudnej wiadomości. Lekarz miał dla nich wynik. Nikt nie miał dla nich czasu na rozmowę. Potem wychodzili za drzwi i zostawali z tym sami.
Fundację założyliśmy w 2018 roku, po pierwszym w Wielkopolsce Dniu Wcześniaka. Chciałam tylko jednego: żeby rodzic nie musiał sam szukać pomocy w pięciu różnych gabinetach, przedzierać się przez trzy kolejki i na własną rękę łączyć wszystkiego w jedną całość.
Czytaj cały listZwiń list
Tak narodził się Model Wsparcia Laboratorium Marzeń. Z marzenia, by rodzic szukający pomocy dla swojego dziecka nie musiał już stawać na rozdrożu. Nie musiał zastanawiać się, w które drzwi zapukać i dokąd pójść dalej.
Chciałam stworzyć jedną drogę: od pierwszych obaw, jeszcze przed narodzinami dziecka, po jego kolejne małe i wielkie zwycięstwa. Drogę, na której każdy krok ma sens, a rodzina nigdy nie zostaje sama.
Ta droga może zaczynać się już w Szkole Rodzenia Kangurek, stworzonej z myślą o rodzinach oczekujących narodzin dziecka z niepełnosprawnością. Tam, gdzie obok radości pojawiają się lęk, niepewność i tysiące pytań, rodzice znajdują zrozumienie, wiedzę i wsparcie. By mogli przygotować się nie tylko do porodu, ale przede wszystkim do przyjęcia swojego dziecka z miłością, spokojem i poczuciem, że nie są sami.
Dalej prowadzi przez W Punkt: tam, gdzie ktoś naprawdę słucha obaw rodzica, dostrzega jego niepokój i pomaga zrobić kolejny krok.
Dalej jest WLK, gdzie diagnoza staje się początkiem zrozumienia dziecka i mądrze zaplanowanej terapii.
Obejmuje GAPS, bo troska o zdrowie i rozwój dziecka nie kończy się w gabinecie. Jest obecna również przy codziennym stole.
I otwiera przestrzeń Pełnosprytnych, gdzie ruch spotyka się z pasją, a zabawa staje się drogą do odkrywania talentów, budowania odwagi i wiary we własne możliwości. Gdzie dziecko nie jest definiowane przez swoje ograniczenia, ale przez to, co kocha, co je cieszy i co sprawia, że chce sięgać po więcej.
To nie jest pięć osobnych miejsc, między którymi rodzic musi sam budować mosty. To pięć części jednej, wspólnej drogi.
Drogi, na której specjaliści widzą całe dziecko: jego zdrowie, emocje, potrzeby, możliwości, pasje i marzenia.
Na której rodzic nie musi za każdym razem opowiadać swojej historii od początku, szukać kolejnych odpowiedzi i samotnie koordynować pomocy.
Bo w Laboratorium Marzeń to nie rodzic ma odnaleźć drogę przez system. To my mamy stworzyć drogę, która poprowadzi jego rodzinę.
Taką, na której, zamiast pukać do kolejnych drzwi, rodzic może po prostu trzymać swoje dziecko za rękę.
Bo najważniejsze nie jest to, przez ile gabinetów przejdzie dziecko. Najważniejsze jest to, jak daleko uda mu się dojść, kiedy nie musi iść samo.
Nie obiecuję cudów. Obiecuję, że ktoś uważnie popatrzy na Twoje dziecko i powie wprost, co widzi. Także wtedy, gdy odpowiedź brzmi „jeszcze nie teraz”.
Jeśli coś Cię niepokoi, napisz. Nie potrzebujesz diagnozy ani fachowego języka. Wystarczy pytanie.