Dla mediów Kontakt

Blog Diagnoza krok po kroku

Kto diagnozuje dziecko i w jakiej kolejności. Psycholog, logopeda, terapeuta SI, pedagog, psychiatra

dr n. med. Jolanta Uchman, pediatra 7 min czytania

Stos notatników, teczek i dokumentów ułożony na drewnianym biurku.

Za Tobą jest już kilka gabinetów. Logopeda mówi o mowie, przedszkole o zachowaniu, pediatra o bilansie, a nikt nie mówi, kto jest pierwszy i kto ma to wszystko poskładać. Poniżej rozkładam po kolei, kto diagnozuje dziecko, od kogo zacząć, jak wygląda ścieżka publiczna i po czym poznać miejsce, w którym wyniki zostaną omówione zamiast wydrukowane.

Dlaczego nikt nie składa tego w całość

O stosie papierów, w którym pięć dokumentów daje pięć zdań i ani jednego o tym, co dalej, pisałam przy okazji kolejek. Tutaj biorę drugą stronę tego samego problemu: skoro każdy specjalista patrzy na swój wycinek, to kto właściwie ma składać całość i od kogo zacząć, żeby nie biegać po gabinetach bez kierunku.

Rodzice piszą na forach, że żeby dziecko dostało diagnozę, trzeba samemu zrobić doktorat z pediatrii. Rozumiem tę złość. Nie zdejmę jej jednym tekstem, ale mogę zdjąć część chaosu: pokazać, kto co sprawdza, w jakim porządku i gdzie na tej drodze jest miejsce na rozmowę zamiast wydruku.

Kto diagnozuje dziecko i na co patrzy

Zacznę od mapy. Sześć osób, które najczęściej pojawiają się na drodze rodzica, i to, co każda z nich widzi. Kolumna „kiedy jest pierwszy” jest najważniejsza, bo właśnie o kolejność rodzice pytają mnie najczęściej.

Kto Na co patrzy Kiedy jest pierwszy
Psycholog Na całość: jak dziecko myśli, bawi się, nawiązuje kontakt, radzi sobie z emocjami i czy jego rozwój idzie równo, czy nierówno. Prawie zawsze. To od psychologa zaczyna się diagnoza rozwojowa.
Logopeda Na mowę i rozumienie, ale też na to, jak dziecko je, gryzie, połyka i oddycha. Gdy niepokój dotyczy głównie mowy albo jedzenia. Często równolegle z psychologiem.
Terapeuta integracji sensorycznej Na reakcje na bodźce: dźwięki, dotyk, ruch, metki, fryzjera, huśtawkę. Na równowagę, koordynację i to, jak dziecko szuka albo unika wrażeń. Gdy na pierwszym planie są bodźce, ruch i zachowania, które pojawiają się przy hałasie, ubraniu, jedzeniu.
Pedagog specjalny Na to, jak dziecko się uczy, funkcjonuje w grupie, wykonuje polecenia i jak radzi sobie z zadaniami na swój wiek. Zwykle po psychologu. W poradni często bada razem z nim.
Psychiatra dziecięcy Na rozpoznanie medyczne. Stawia diagnozę lekarską tam, gdzie jest potrzebna do orzeczenia, do planu albo do leczenia. Rzadko pierwszy. Najczęściej po badaniu psychologicznym, z jego wynikami w ręku.
Pediatra Na zdrowie: wzrost, wagę, słuch, wzrok, infekcje, jelita, sen. Wyklucza przyczyny medyczne i kieruje dalej. Pierwszy do wykluczenia chorób, nie do diagnozy rozwojowej. Bilans zdrowia to inne badanie.

Opisy w tabeli są celowo uproszczone. Każdy z tych zawodów robi więcej, niż mieści się w jednym zdaniu, a granice między nimi bywają płynne.

Dlaczego diagnoza zaczyna się od psychologa

Bo psycholog patrzy najszerzej. Logopeda widzi mowę, terapeuta SI widzi bodźce, a psycholog widzi, jak te elementy układają się w całość: gdzie dziecko jest na swój wiek, co idzie przodem, co zostaje z tyłu i czy to, co niepokoi w mowie, nie zaczyna się gdzieś indziej.

Od kogo zacząć diagnozę dziecka, jeśli niepokoi Cię jedna rzecz, na przykład jedzenie? Nadal od psychologa albo równolegle z logopedą. Wybiórczość w jedzeniu może mieć źródło w buzi, w bodźcach, w emocjach albo w jelitach. Dopiero ktoś, kto zobaczy całość, powie, do kogo iść dalej, zamiast zgadywać.

Jest jeszcze drugi powód, urzędowy. Badanie psychologiczne jest zwykle częścią badań w poradni, na których opierają się dokumenty, o których piszę niżej: opinia o wczesnym wspomaganiu rozwoju i orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego. Zaczynając od psychologa, zaczynasz jednocześnie drogę publiczną.

Z gabinetu. Jako pediatra widzę dziecko najwcześniej i najczęściej, ale bilans zdrowia to nie diagnoza rozwojowa. Sprawdzam wzrost, wagę, słuch, odruchy, infekcje. Kiedy mówię „poczekajmy”, często nie jest to błąd, tylko inny zakres badania niż ten, którego rodzic w tej chwili potrzebuje. Dlatego w naszym zespole pediatra nie jest końcem drogi, tylko jednym z krzeseł przy jednym stole.

O tym, jak zbudować taką mapę dla własnego dziecka, mówię cały wieczór 1 października, na drugim spotkaniu cyklu „Zanim ktoś to nazwie”.

Ścieżka publiczna po ludzku: poradnia, WWR, orzeczenia

Publiczna droga ma cztery nazwy, które brzmią jak z urzędu, a w środku są dość proste. Opisuję je ogólnie, jako lekarz, nie jako prawnik. Szczegóły dla konkretnego dziecka, wnioski i odwołania pomaga uporządkować bezpłatny punkt konsultacyjny naszej Fundacji, W Punkt.

Poradnia psychologiczno-pedagogiczna

To pierwsze miejsce na ścieżce publicznej. Do publicznej poradni zgłaszasz się bez skierowania i bez diagnozy. Pracują tam psycholog, pedagog i logopeda, i tam dziecko przechodzi badania, na których opierają się kolejne dokumenty. Ile trwa oczekiwanie w Wielkopolsce i co robić w kolejce, opisałam osobno w tekście o czasie czekania na diagnozę.

Opinia o wczesnym wspomaganiu rozwoju (WWR)

WWR to bezpłatne zajęcia wspierające rozwój małego dziecka. Jak uzyskać opinię o WWR: wniosek składa rodzic w poradni, dziecko przechodzi badania, a poradnia wydaje opinię, w której wskazuje zalecane formy wsparcia. Z tą opinią zajęcia organizuje przedszkole, ośrodek albo poradnia.

Orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego

To dokument dla przedszkola i szkoły. Mówi, jakiego wsparcia dziecko potrzebuje na miejscu: zajęć dodatkowych, dostosowania wymagań, pomocy w grupie. Orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego wydaje zespół orzekający w poradni psychologiczno-pedagogicznej, także na wniosek rodzica i po badaniach. Nie jest dokumentem na całe życie: gdy dziecko się zmienia, można wnioskować o ponowną diagnozę.

Orzeczenie o niepełnosprawności

To już nie oświata, tylko powiatowy zespół do spraw orzekania o niepełnosprawności. Wniosek składa rodzic i dołącza zaświadczenie lekarskie oraz dokumentację, między innymi to, co zebrał wcześniej u psychologa i w poradni. Zaświadczenie lekarskie powinno być wystawione nie wcześniej niż 90 dni przed złożeniem wniosku. Od orzeczenia można się odwołać, na co jest 14 dni od jego odebrania. Orzeczenie otwiera drogę do świadczeń i ulg, a o tym, co dokładnie, rozmawia się w W Punkt.

Co znaczy „wyniki omówione”

Raport bez rozmowy jest wart mniej niż rozmowa bez raportu. Powtarzam to zdanie rodzicom, bo widzę u nich teczki pełne wydruków z tabelami, percentylami i skrótami, których nikt nie przełożył na język dziecka przy stole.

„Wyniki omówione” znaczy dla mnie trzy rzeczy. Po pierwsze, ktoś siada z Tobą i tłumaczy, co znaczy każda liczba, a czego nie znaczy. Po drugie, mówi, co z tego wynika na jutro: co ćwiczyć, do kogo iść, czego na razie nie ruszać. Po trzecie, odpowiada na Twoje pytania, także te „głupie”, do końca.

Jeśli po wyjściu z gabinetu wiesz, jaki wynik ma dziecko, ale nie wiesz, co robić w środę po południu, to wyniki nie zostały omówione. Zostały wydane.

Trzy czerwone flagi przy wyborze miejsca

Niektóre z tych flag zobaczyłam po fakcie, przez rodziny, które trafiły do nas z gotowymi teczkami. Nie piszę tego, żeby kogoś oceniać. Piszę, żeby następny rodzic zapytał wcześniej.

  1. Diagnoza bez omówienia. Dokument przychodzi pocztą albo z rejestracji, bez rozmowy albo z rozmową na pięć minut. Zapytaj przed badaniem, ile czasu jest na omówienie i kto je prowadzi.
  2. Brak nadzoru lekarskiego. Dziecko przechodzi terapie, a od miesięcy nie widział go żaden lekarz, który sprawdziłby zdrowie, słuch, jelita, sen. Terapia bez lekarza w tle może ćwiczyć coś, czego przyczyna leży gdzie indziej.
  3. Etykieta zamiast planu. Wychodzisz z nazwą, a bez odpowiedzi na pytanie „co teraz”. Diagnoza jest mapą. Jeśli nie ma na niej drogi, to jest to tylko nazwa. Plan buduje się z mocnych stron dziecka, nie z listy braków.

Z tymi trzema pytaniami można iść do każdego miejsca, publicznego i prywatnego. Więcej takich pytań zebrałam w materiale o co pytać specjalistę, zanim wybierzesz miejsce dla dziecka.

W Wielkopolskim Laboratorium Kompetencji ułożyliśmy to inaczej: zespół w jednym miejscu, psycholog, pedagog specjalny, terapeuta integracji sensorycznej, fizjoterapeuta, psychiatra i lekarz pediatra, a wyniki omawiamy z rodzicem w rozmowie, nie w kopercie.

Pytania, które słyszę najczęściej

Czy do psychologa dziecięcego trzeba mieć skierowanie?

Do publicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej nie. Zgłaszasz się z własnej inicjatywy, bez skierowania i bez diagnozy. Sprawdzenie nigdy nie szkodzi i nie przykleja dziecku żadnej nazwy. Jeśli po badaniu okaże się, że wszystko idzie swoim tempem, wychodzisz ze spokojem, a to też jest wynik.

Czy iść od razu do psychiatry dziecięcego?

Zwykle nie na początku. Psychiatra stawia rozpoznanie medyczne i najlepiej pracuje, gdy ma już w ręku badanie psychologiczne i obserwacje z domu i przedszkola. Bez tego wizyta bywa krótka i kończy się zaleceniem, żeby najpierw zrobić to, co opisuję wyżej.

Co zrobić z wynikami, których nikt nie omówił?

Nie wyrzucaj ich i nie zaczynaj od zera. Zbierz je w jedną teczkę, ułóż po datach i idź z tym do jednej osoby, która zgodzi się przeczytać wszystko naraz: psychologa, lekarza, poradni. Dopisz jedną kartkę własnych obserwacji, zdaniami, nie ocenami. Jak ją napisać, pokazuję w tekście o rozmowie z pediatrą.

Pierwszy krok na jutro: zadzwoń do rejonowej poradni psychologiczno-pedagogicznej i zapytaj o dwie rzeczy: jak zgłosić dziecko na badanie psychologiczne i ile trwa oczekiwanie. Jedna rozmowa, dziesięć minut, a od jutra masz początek mapy zamiast stosu papierów.

Całą tę mapę, z realnymi terminami i pytaniami od rodziców, składam 1 października o 20:00. Nagranie dostaje każda zapisana osoba.

dr n. med. Jolanta Uchman, pediatra, prezeska Fundacji Laboratorium Marzeń, certyfikowana terapeutka GAPS

Ten tekst ma charakter edukacyjny i nie zastępuje wizyty u lekarza ani konsultacji ze specjalistą. Nie odnosi się do konkretnego dziecka.

diagnoza dziecka integracja sensoryczna orzeczenie poradnia psychologiczno-pedagogiczna psycholog dziecięcy wwr

Czytaj dalej

Jeśli to, co czytasz, dotyczy Twojego dziecka

Nie musisz mieć diagnozy ani skierowania. Wystarczy pytanie. Możesz zacząć od pierwszego kroku, a my poprowadzimy dalej.